Dla wielu kobiet okres ciąży to czas radosnego oczekiwania, ale i też wielu wyrzeczeń i ograniczeń. W dzisiejszym wpisie 6 rzeczy za które lubię ten wyjątkowy czas w moim życiu (teraz już po raz piąty).

I. Za uczucie pełni kobiecości.

Po pierwsze lubię być w ciąży na samą myśl o tym, że rozwija się we mnie nowe życie. Że te maleńkie komórki dojrzewają, by mógł się narodzić nowy człowiek. Za to, że to właśnie ja mogę być pierwszym domem potrzebnym do wzrostu i ukształtowania noworodka. Na co dzień o tym się nie rozmyśla, ale to jest taka piękna prawda, fakt, że tylko my, kobiety, przy pomocy bożej łaski, ale tylko my możemy wydać na świat życie.

II. Za wsparcie rodziny.

U nas zawsze było tak, że czułam dodatkowe wsparcie szczególnie ze strony męża gdy byłam w ciąży. Wciąż powtarza, że mam odpoczywać kiedy tylko mogę. To miłe, gdy ktoś się o Ciebie troszczy, pilnuje żebyś nie dźwigała i nie przesilała się. Mam troszeczkę odpuszczone z obowiązków wymagających noszenia czy schylania przez cały czas ciąży i w połogu.

III. Za USG i echosondę.

Każde badanie USG wzbudza u mnie pozytywne emocje. A już szczególnie myślę, że dla przyszłych ojców jest to szczególne wydarzenie. Przemiłe móc podejrzeć co dzieje się w środku, czy wszystko jest porządku. Słuchanie bicie maleńkiego serduszka. Cudownie, że możemy korzystać z takich zdobyczy techniki.

IV. Za uprzejmość i pomocną dłoń innych ludzi.

Oczywiście nie zawsze tak bywa, bo rzadko kiedy przepuszcza się ciężarne w kolejce, ale z reguły spotykam się w tym czasie z większą uprzejmością i częstszymi uśmiechami w sklepie czy na ulicy. Warto w tym czasie skorzystać z pomocy znajomych czy rodziny w kwestii robienia ciężkich zakupów czy mycia okien.

V. Mogę zwolnić obroty bez wyrzutów sumienia.

Szczególnie w III trymestrze, ale też wcześniej jeśli gorzej się czuję, mogę pozwolić sobie na to żeby zwolnić, położyć się w ciągu dnia choć na pół godziny, bo łatwiej jest mi wówczas przejść ciążowe zmęczenie i dolegliwości. Nie wykonuję prac „na siłę” żeby tylko wyrobić dzienny plan, jeśli samopoczucie mi na to nie pozwala, a skupiam się troszkę bardziej na sobie, na tym co mi podpowiada mój organizm. To dobra strategia nie tylko na czas ciąży, ale i w ogóle.

VI. Za wyjątkowy czas oczekiwania.

Ten czas czas oczekiwania jest wyjątkowy. Za każdym razem łapię się na tym, że wyobrażam sobie jakie będzie to kolejne dziecko, a po każdym porodzie jestem zaskoczona, bo wygląda zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażałam. Czas oczekiwania to czas przygotowań całej rodziny na przyjęcie kolejnego jej członka. Dla mnie to czas nie tylko kompletowania wyprawki, prasowania ubranek, ale przygotowania mentalnego. Staram się jak najlepiej przygotować starsze dzieci do nowej sytuacji, spędzać z nimi jakościowo dobry czas i wykorzystać czas ciąży, by skupić się na starszych pociechach. Oczywiście po narodzinach też łapię każdą chwilę, by poświęcić im swoją uwagę, ale mimo wszystko pierwszeństwo ma to najmłodsze co nieuchronnie zmienia postać rzeczy i organizację dnia.

Co Wy najbardziej lubicie w czasie ciąży?

Napiszcie w komentarzach.

Paulina Foedke